Dwa Księżyce i Słońc Półkule, czyli pieszcząc krągłości…

Cwiczenia na WalentynkiZachęcam Ciebie, Was – zatrzymajcie się podczas pieszczot, dajcie sobie czas i uważność. Zafundujcie sobie na Walentynki chwile wypełnione świadomym dotykiem, które mogą pogłębić Waszą relację i zaprowadzić Was w nieznane dotąd rejony bliskości, intymności i przyjemności. Centrum uwielbienia niech staną się kobiece piersi oraz męskie pośladki. A może te praktyki zaprosicie na stałe do Waszego życia?

 

Zachwyt krągłościami
W różnych kulturach i dla różnych osób najważniejsze bodźce seksualne to widok piersi i pośladków. Natalie Angier w swojej książce „Kobieta – geografia intymna” tak pisze o kobiecych krągłościach: „Pierś to najdobitniejszy sposób, w jaki ciało oddaje cześć okręgowi. Przez całe wieki porównywano ją ze wszystkimi krągłymi rzeczami, które znamy i kochamy – z jabłkiem, melonem, słońcem, księżycem, wiśnią, twarzą, okiem, perłą Wschodu, kulą”.  Do dziś nie wiadomo, dlaczego kobiecy biust jest wypukły. Istnieje pogląd, iż odkąd ludzie w drodze ewolucji zaczęli uprawiać seks twarzą w twarz, stał się on wizualnym substytutem pośladków… No cóż, pozostawię go w świecie teorii….

„ A przecież, skupiając się wyłącznie na piersi, lekceważymy inne krągłości upamiętniane i odzwierciedlane przez nasz organizm. – uważa Natalie Angier – Pośladki, zaokrąglone i wydatne. Długie ludzkie szyje – które łukiem przechodzą w ramiona – widziane z tyłu jako pełna uroku parabola. Mięśnie, krągłe i wydatne w sposób charakterystyczny dla naszego gatunku. Wiele stworzeń biega szybciej od nas, ale żadne nie ma owych specyficznych mięśni łydek, których linia, tak jak linia pośladków, jest wdzięcznie zaokrąglona, identyczna u mężczyzn i kobiet.”
Zachęcam Cię – zachwyć się krągłościami, swoimi i tymi, które możesz podziwiać u swojego partnera/partnerki. I naucz się widzieć je nie tylko jako obiekt seksualny, ale obszar ciała, który, gdy odpowiednio się o niego zatroszczysz, pomoże Ci pogłębić kontakt z samą/samym sobą, między Wami i umocni Waszą relację. Zafundujcie sobie wieczór, a może poranek, pełen oddania i czułości, dedykowany celebrowaniu krągłych wypukłości Waszych ciał…

Dwa Księżyce
W naszej kulturze traktowane są niemal zupełnie przedmiotowo. Piersi to często sztucznie podkreślana lub skrywana wstydliwie część kobiecego ciała. Miejsce kojarzone z chorobami, a więc często napiętnowane lękiem. W przestrzeni społecznej mocno seksualizowane, będące nierzadko męskim trofeum. Równie często bywają częścią kobiecego ciała kojarzoną głównie z karmieniem dziecka. Piersi stały się swego rodzaju obsesją naszej kultury – być może to skutek tego, że wielu ludziom zabrakło kontaktu z piersiami matki, nie doświadczyli karmienia w naturalny sposób. Ideałem stała się para dużych, pełnych półkul, niemal takich, jak te matczyne, wypełnione pokarmem, za to sterczących i jędrnych jak u osiemnastolatki – wzorzec nieosiągalny dla większości kobiet, będący źródłem dyskomfortu dla wielu z nich. Tymczasem kobiety mają różnorodne kształty i rozmiary piersi, nasze sutki też wyglądają bardzo różnie – uwalniające może być już samo przebywanie z innymi kobietami i zauważanie, że nasze biusty są tak różne!

Piersi są metaforą dawania i przyjmowania, w czasach starożytnych symbolizowały obfitość natury i cechy związane z troską, która została wypaczona przez naszą kulturę – kobiety zbyt często ofiarowują siebie innym i troszczą się o nich, całkowicie zapominając o sobie. Dr Christane Northrup, autorka księgi „Ciało kobiety, mądrość kobiety”, swoistej biblii zdrowia dla kobiet uważa, że jest to najczęstsza, nierzadko głęboko ukryta przyczyna chorób kobiecych piersi. Możemy sobie pomóc, kiedy dajemy więcej troski samym sobie i swoim piersiom oraz pozwalamy, by stały się one dla nas źródłem przyjemności!

Bo piersi łączą nas z głębokim odczuwaniem miłości, kobiecości i spełnienia seksualnego. Praktycy tao miłości sprzed kilku tysięcy lat wiedzieli o tym, że meridian (kanał energetyczny) nerek, który doprowadza qi, czyli energię, do narządów płciowych, przechodzi przez piersi i jest przez nią ożywiany. Masowanie biustu jest więc przyjemnym sposobem na aktywowanie energii seksualnej i wprowadzanie jej w ruch. Między innymi dlatego masaż piersi, zwłaszcza brodawek, pobudza energię seksualną w yoni (waginie) i łechtaczce. Współcześnie wiemy, że pieszczota sutków powoduje uwalnianie przez przysadkę mózgową do krwi kobiety oksytocyny i prolaktyny, które to hormony wpływają na budowanie więzi oraz mogą powodować przyjemne skurcze macicy.

Możesz nauczyć się dbać o swoje piersi, troszczyć o nie, czule masować i dotykać. Sprawdź, czego potrzebują. Z czasem poczujesz, jak wychodzą z odrętwienia i zaczynają ożywać na bardzo delikatnym poziomie. Wtedy pewnie zachwycisz się nimi w nieznany Ci dotąd sposób. Od czego zacząć? Po pierwsze, zacznij podziwiać swoje piersi, stojąc nago przed lustrem. Po drugie, dotykaj je z czułością, by nauczyć się na nowo odbierać wrażenia płynące z ciała. Możesz to robić strumieniem ciepłej wody albo dłońmi, np. podczas wcierania balsamu. Po trzecie, piersi wymagają pieszczot. Uwielbiają delikatne głaskanie, całowanie czy muskanie językiem – są wrażliwe na dotyk, gdyż zbudowane są przede wszystkim z tkanki tłuszczowej. Zadbaj o nie sama i spraw, by Twój mężczyzna nauczył się zajmować się Twoimi piersiami w niezwykle czuły, delikatny sposób.

Jej piersi – praktyka dla Mężczyzny
Najlepiej, zanim przejdziesz do praktyki, dowiedz się, co ona lubi i czego potrzebuje. Możesz ją po prostu o to zapytać, bo nawet jeśli pamiętasz jej reakcje, dobrze jest sprawdzić, co naprawdę sprawi jej przyjemność. Zrób to jednak wcześniej, zanim przystąpisz do praktyki i przygotuj samego siebie!

Sprawdź sam ze sobą, jak to będzie, kiedy zaczniesz traktować piersi ukochanej jak świętość. Zatrzymaj się, pochyl się nad nimi i wyobraź sobie, że zamiast szybkiego, mechanicznego pobudzania, dajesz im dotyk pełen czułości i uwielbienia… Ważny jest Twój stan umysłu – jeśli jesteś rozluźniony i skoncentrowany na jej przyjemności, to nawet kiedy poczujesz pobudzenia, stań się całkowicie obecnym i zapomnij o automatycznym stymulowaniu. Cała ta praktyka wymaga zmiany myślenie o intymnych kontakcie – tu nie ma celu i nigdzie nie pędzisz, ważna jest droga, którą razem przejdziecie. Zatrzymaj się więc jeszcze raz.

Możesz zacząć od tego, że usiądziesz oparty wygodnie o ścianę, Twoja ukochana usiądzie przed Tobą, przywierając plecami do Twojej klatki piersiowej i brzucha. Możecie być częściowo ubrani, zadbaj o to, żeby z delikatnością rozpocząć kontakt z jej biustem. Zacznij od trzymania jej piersi w swoich dłoniach – porzuć wszelką aktywność, za to daj jej swoją przytomną obecność, towarzysząc jej nawet przez pół godziny, jeśli potrafisz utrzymać uważność. Potem wsłuchaj się w potrzeby partnerki – daj sobie i jej dużo czasu. Ujmij piersi w dłonie, głaszcz je po obwodzie okrężnymi ruchami, skupiając się na miękkości skóry. Niektóre kobiety lubią dość mocne ugniatanie, inne wolą delikatny dotyk. Powoli przesuń dłonie ku sutkom – dla wielu kobiet nie ma nic bardziej podniecającego niż dotyk brodawek sutkowych. Wypróbuj lekkie muśnięcia, potem mocniejszy ucisk i szczypanie. Większość kobiet woli zaczynać od delikatnych pieszczot, ale musisz przekonać się sam, co jej najbardziej odpowiada.  Z reguły im większe podniecenie, tym intensywniejsze może być dotykanie piersi i sutków. Aureole sutkowe jednak lepiej zacząć dotykać w momencie, kiedy już dopieściłeś przestrzeń piersi wokół nich.

Delikatnie i mocniej gładź, pieść, dotykaj, pocieraj, liż jej biust. To pozwoli kobiecie na zagłębienie się w siebie, skontaktowanie się z piersiami. Być może trochę czasu będzie potrzebowała na to, by piersi wyszły ze stanu odrętwienia, by zaczęły mocniej odczuwać… Podążaj za intuicją i potrzebami ciała Twojej partnerki –  mogą uwolnić się jej emocje, dotąd „zamrożone” w piersiach, więc bądź gotów na to, by towarzyszyć jej także w tej sytuacji. A może ona zechce się przytulić do Ciebie. Albo zapragnie pieszczot całego ciała. Lub stanie się na tyle otwarta na Ciebie, soczysta i gotowa, by się z Tobą kochać.

Słońc Półkule
No cóż, nie da się ukryć, że męskie pośladki bywają niezwykle podniecające. I tym razem zachęcam Ciebie, kobieto, byś nieco głębiej przyjrzała się tej części męskiego ciała. Pośladki to nie tylko ważna strefa erogenna, tylko nieco mniej wrażliwa niż piersi, bo zbudowana z tłuszczu i mięśni. To także przyczynek do zrozumienia seksualności mężczyzny. Naszym nieocenionym przewodnikiem będzie mój ulubiony amerykański seksuolog, Ian Kerner i jego wskazówki z podręcznika dla myślących kobiet „Jego orgazm później”. Jak powszechnie wiadomo, narządy płciowe mężczyzny znajdują się na zewnątrz ciała i z tego powodu chłopcy od najmłodszych lat odruchowo je zasłaniają. Z upływem czasu ta instynktowna potrzeba osłaniania wyraża się jako fizyczne napięcie, ogarniające cały obszar miednicowy, z pośladkami włącznie. Wystarczy przyjrzeć się większości tańczących facetów – mają aktywne wszystkie części ciała z wyjątkiem bioder właśnie – no chyba, że tańczysz z Latynosem, Czarnoskórym albo Elvisem Presleyem!

Tak więc biodra dorosłego mężczyzny najczęściej znajdują się w stanie chronicznego naprężenia. Zupełnie tak, jakby on spowijał się ochronną zbroją i to nie tylko natury fizycznej, ale także emocjonalnej i duchowej. Oto jedno z wyjaśnień, dlaczego dla większości mężczyzn seks sprowadza się do jego lingama ( penisa) i rzadko wykracza poza niego. Zaczynając od lęku przed niedelikatnym potraktowaniem jąder, poprzez wrażliwe okolice perineum (obszar miedzy jądrami a anusem, przepełniony zakończeniami nerwowymi, który osłania jego punkt G), aż po nietykalne pośladki – męskie doświadczenia seksualne są kontrolowane, ograniczone i przedstawiają żywe wcielenie napięcia. A pomysł na rozładowanie tegoż napięcia najczęściej jest jeden i kropka.

Wyzwolenie męskich bioder i pośladków może pomóc Twojemu mężczyźnie doświadczać seksu w mniej zahamowany, za to bardziej zmysłowy i podniecający sposób. Pilnie strzeżone i często stanowiąca tabu, są rejonem, który sygnalizuje zaniechanie i kapitulację. To jest obszar rozluźnienia i rezygnacji, którym mężczyźni często chcieliby się poddać, jednak… trudno im puścić kontrolę!

Możesz bardzo wiele zrobić dla siebie, Twojego mężczyzny i Waszej relacji, kiedy wesprzesz go w porzuceniu zawężonego i skupionego na lingamie podejścia do seksu. Pomagając ukochanemu odprężyć się i równocześnie czerpać radość z wszelkich rozkoszy, jakie niesie ze sobą stan podniecenia, zachęcasz go do tego, by skupił się na całości doznania zmysłowego. Żeby tak się stało, Ty też potrzebujesz nauczyć się myśleć i działać globalnie, co oznacza porzucenie przekonania, że jego lingam powinien być cały czas w stanie gotowości. Ten wzorzec często utrwalamy także my, kobiety! Jego erekcja lub jej brak nie świadczy o tym, czy on ma na Ciebie ochotę, czy nie. Kiedy pokazujesz mężczyźnie, że chcesz, by cieszył się nowymi doznaniami i nie przywiązujesz się do jego zdolności do osiągnięcia i utrzymania wzwodu, zachęcisz go do doświadczania o wiele głębszych i bardziej zmysłowych doznań.

Od czego zacząć – najlepiej od wcześniej przeprowadzonej rozmowy, ponieważ nagła zmiana frontu działania może zaskoczyć Twojego partnera i sprawić, że jeszcze bardziej zaciśnie biodra oraz pośladki i sprawa spali na panewce! Powiedz, że chcesz mu sprawić przyjemność i równocześnie rozluźnić go. Zapewnij też, że jeśli jego lingam okaże się mniej aktywny, dla Ciebie jest to w porządku – to może być dla niego bardzo uwalniające!  No i koniecznie zbadaj sprawę jego przekonań na temat pośladków – ponieważ jest to okolica bliska anusowi, może się pojawić mylne, a utrwalone społecznie przekonanie, że te rejony zarezerwowane są dla kontaktów homoseksualnych. Zapewnij go, że żadna część ciała nie przynależy do konkretnej seksualnej orientacji, a Wasze ciała to całkowicie zmysłowe i rozkoszne krainy, które można odkrywać wciąż na nowo, czerpiąc z tego ogromną radość. Oczywiście, bądź czujna, jeśli pojawią się w nim jakiekolwiek obawy i uszanuj je! Kiedy już przyjdzie odpowiedni moment, zabierz swojego mężczyznę w podróż do krainy rozkoszy.

Jego pośladki – praktyka dla Kobiety
Rozbierz go do naga, pozostając w bieliźnie i zaprowadź go do wanny lub pod prysznic. Powoli namydl go i umyj od stóp do głów, nie pomijając żadnego szczegółu jego ciała. Ciepła woda pomoże mu się odprężyć i bardziej skupić na zmysłowych doznaniach, niż na erekcji i podnieceniu.

Potem zaprowadź go do sypialni i zasłoń mu oczy – przewiąż je opaską. Jak większość mężczyzn jest zapewne wzrokowcem, więc wyłączenie wzroku pozwoli mu się skupić na innych doznaniach. Zaproś go do tego, by położył się na plecach. Możesz delikatnie i niespiesznie rozmasować całe jego ciało, rozprowadzając energię – to pomoże mu się rozluźnić jeszcze bardziej. Jeśli użyjesz pachnącego olejku, pobudzisz kolejny zmysł Twojego partnera. Szczególnie uważnie wymasuj jego biodra – pozostań tu dłużej, by mogły się wyzwolić z pancerza! Bądź twórcza i pamiętaj o wykorzystaniu różnych części i powierzchni Twoich dłoni a także o różnorodnych formach dotyku: głaskaniu, miętoszeniu, opukiwaniu i ucieraniu. Daj mu czas, by jego rozluźnienie mogło się pogłębić i obserwuj jego reakcje. Bądź ślepa i głucha na jego zachęty, by pomasować także obszar między biodrami – tę przyjemność odłóż na później.

Potem przewróć go na drugą stronę i zajmij się jego pośladkami, które są wprost usiane zakończeniami nerwowymi, tworzącymi największą niegenitalną strefę erogenną ciała mężczyzny. Ze względu na swą budowę pośladki potrzebują nieco mocniejszej stymulacji: ściskania, ugniatania, klepania a nawet lekkiego uderzania. Pozostań tu na tyle długo, aż poczujesz, że uwolniło się sporo napięcia. Możesz to poznać po tym, że Twój ukochany na tyle mocno się rozluźni, że pozwoli sobie zapaść w krótką drzemkę. Uwierz mi, to nic przerażającego – po pierwsze, on dostaje od Ciebie ważny komunikat, że może sobie pozwolić na bycie pasywnym, kiedy pozostajecie w bliskim kontakcie, niekoniecznie zakończonym seksem, co także buduje więź i bliskość. Po drugie, zrelaksowany mężczyzna ma najczęściej znacznie więcej energii, by kochać się z Tobą dłużej, jeśli potem przyjdzie Wam na to ochota. I po trzecie – pomagając mu otworzyć ciało, zapewnisz mu dostęp do zmysłowych rozkoszy i głębszego przeżywaniu seksu, o czym być może dotąd nawet nie śnił.

Tekst opublikowany w e-magazynie „endorfina” znajdziesz tu.