Opinie o warsztacie „Ta, Która Wie…”

Aga M. „To był niezwykły czas wśród niezwykłych kobiet. Czułam się jakbym była w bajce o mnie samej. Odkryłam nowe możliwości i miejsca w sobie, o których nie miałam pojęcia, że są. Nauczyłam się jak słuchać serca i intuicji. Znalazłam swoją ścieżkę, już wiem, że moim najlepszym doradcą jestem ja sama. Mam teraz spokój w sercu. Iza to wspaniała trenerka, pełna empatii i zrozumienia. Jestem szczęśliwa, że mogłam ją poznać, jest mi o wiele lżej, wiedząc, że są na świecie takie osoby jak Iza. Polecam!”

Beata P.: „Dla mnie cały wyjazd był bardzo odprężający, dużo ruchu i praca nad emocjami. Poznałam sporo technik jak się uwalniać od nagromadzonych negatywnych uczuć, będę na pewno stosować to w codziennym życiu. Bardzo mi się podobało połączenie wiedzy i praktyki, fajnie zrównoważone, nie można było się nudzić, ilość informacji w sam raz, wszystko przeplatane praktyką. Dowiedziałam się sporo o sobie i to na pewno sobie wezmę jako ważne poszerzenie samorozwoju. Dziękuję.”

Agata J.: „Był to dla mnie piękny czas spotkania z samą sobą, w ciemnym lesie najmocniej. Spojrzenia na siebie jako na całość, na kobietę z ciała, krwi i ducha. Doskonały czas celebrowania kobiecości w kręgu innych kobiet, możliwość przejrzenia się w nich, sprawdzenia gdzie jestem i kim jestem. Dziękuję Iza.”

Barbara M.: „Pracuję „nad sobą”, „ze sobą” już od kilku lat i doszłam do punktu, w którym rozumowe pojmowanie przestało wystarczać. Warsztaty pomogły mi wejść na inny lewel, pójść dalej, albo inaczej: wyjść z zamkniętego koła teorii na temat siebie. Dziś ugruntowuję w sobie przekonanie, że to ja jestem dla siebie najlepszym lekarstwem i że to ja wiem wszystko o sobie, a nie inni. Wiem, kim jestem, wiem, że mam moc, wiem, że odpowiedzi są we mnie. Czuję się zintegrowana, odnaleziona przez samą siebie. Utulona i wsparta przez samą siebie. A przy asyście innych, zintegrowanych, utulonych i odnalezionych Kobiet. Dziękuję Wszystkim i Wszystkiemu!”

Magdalena: G. „Ten tydzień był dla mnie czasem głębokiej przemiany. Weszła jedna Magdalena, wyszła inna. Weszła Kobieta pragnąca być żywa, pragnąca czuć, doświadczać, smakować życia. Wyszła Kobieta świadoma siebie i swojej Mocy, Kobieta w pełni, obejmująca samą siebie.”

Daga: „Dla mnie był to czas niezwykły. Dużo nowych doświadczeń, bardzo głębokich i prawdziwych. Wszystko we idealnej ramie trzymanej przez Wspaniałą Osobę – Izę.”